Lofoty – najpiękniejsze miejsca i atrakcje. Co warto zobaczyć samochodem i od strony morza? - Men of Sea Blog Archive » Men of Sea
23 września 2026

Lofoty – najpiękniejsze miejsca i atrakcje. Co warto zobaczyć samochodem i od strony morza?



Lofoty – najpiękniejsze miejsca i atrakcje. Co warto zobaczyć samochodem i od strony morza?

Przewodnik Men of Sea po Lofotach – część 1

Od ponad 10 lat organizujemy wyprawy po arktycznej krainie północy. Posiadając tak duże doświadczenie przygotowaliśmy kolejny przewodnik, w którym przedstawiamy naszym zdaniem najważniejsze turystycznie miejsca Archipelagu Lofoty.

Lofoty można przejechać samochodem od jednego charakterystycznego punktu do kolejnego. Można też zobaczyć je tak, jak przez stulecia widzieli je rybacy i mieszkańcy archipelagu – od strony morza. I właśnie połączenie tych dwóch perspektyw daje najbardziej kompletny obraz wysp. Samochód pozwala dotrzeć do Reine, Hamnøy, Haukland, Unstad czy Å. Jacht umożliwia wpłynięcie do Trollfjorden, oglądanie gór wyrastających bezpośrednio z Vestfjordu, podejście do rybackich miejscowości od strony wody i dotarcie do miejsc, do których nie prowadzi żadna droga.

W skrócie – co warto zobaczyć na Lofotach?

Jeżeli masz pierwszy raz odwiedzić Lofoty, uważmy, że najważniejsze miejsca to:  Reine i Reinefjorden, Hamnøy, Å, Nusfjord, Henningsvær, Svolvær i Trollfjorden, a także plaże Haukland, Uttakleiv, Skagsanden i Kvalvika. Warto też wybrać przynajmniej jeden trekking, np. Reinebringen, Ryten, Mannen lub Festvågtinden.

Największym błędem jest jednak potraktowanie Lofotów wyłącznie jako road tripu po E10. Archipelag od zawsze był związany z morzem i wiele z jego najbardziej spektakularnych krajobrazów najlepiej widać właśnie z wody.

Lofoty samochodem – 230 km przez jeden z najpiękniejszych archipelagów Europy

Norweska trasa widokowa National Scenic Route Lofoten biegnie od Å aż po Raftsundet i ma około 230 km. Po drodze odchodzą boczne drogi m.in. do Nusfjord, Unstad, Uttakleiv, Henningsvær i Eggum. To oznacza, że samochodem można zobaczyć ogromną część najważniejszych atrakcji.

Ale mapa drogowa daje też nieco fałszywe wyobrażenie o archipelagu. Lofoty nie są przede wszystkim pasmem lądu przeciętym drogą E10. Są systemem wysp, cieśnin, fiordów, zatok i gór, które w wielu miejscach wyrastają niemal pionowo z morza.

Dlatego od strony wody wyglądają zupełnie inaczej.

Reine – ikona południowych Lofotów

Reine leży pomiędzy Vestfjordem a Reinefjorden i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc całego archipelagu. Mieszka tu zaledwie około 300 osób, ale charakterystyczne czerwone rorbuer, wyspy połączone mostami oraz góry wyrastające nad wodą sprawiły, że miejscowość stała się jednym z symboli Norwegii.  Samochodem warto zatrzymać się na Reinehalsen i przejść się po samej miejscowości.

Ale perspektywa od strony wody pokazuje Reine zupełnie inaczej. Kiedy wpływa się do Reinefjorden, domy i rorbuer przestają dominować w krajobrazie. Najważniejsze stają się góry – ogromne, strome ściany otaczające stosunkowo niewielkie osady.

Reinefjorden – jeden z najpiękniejszych fiordów Lofotów

Reinefjorden to dla nas jeden z tych fragmentów Lofotów, gdzie widać najlepiej, dlaczego samochód i jacht pokazują dwa różne archipelagi. Z drogi oglądamy jego fragmenty.

Z wody znajdujemy się wewnątrz krajobrazu. Reine to odpływają także lokalne łodzie do Vindstad. Stamtąd można dojść na Bunesstranda – plażę, do której nie prowadzi droga. Sam trekking od Vindstad to około 2,8 km w jedną stronę i zwykle 2–4 godziny w obie strony.

Hamnøy i Sakrisøy

Hamnøy i Sakrisøy należą do najbardziej fotogenicznych fragmentów południowych Lofotów. Mosty, małe wyspy, żółte i czerwone domy oraz potężne góry w tle tworzą klasyczny krajobraz Lofotów. Samochodem są bardzo łatwo dostępne i znajdują się kilka minut od Reine.

Fotograficznie najciekawsze są rano, wieczorem oraz przy zmieniającej się pogodzie. Przy całkowicie błękitnym niebie wyglądają efektownie, ale to właśnie niskie chmury, śnieg, deszcz i światło przebijające się pomiędzy górami często tworzą najbardziej charakterystyczne kadry.

Å – koniec drogi E10

Å znajduje się na południowym końcu Moskenesøya i jest jednym z najlepiej zachowanych miejsc pokazujących kulturę dawnych osad rybackich. Norwegian Fishing Village Museum prezentuje m.in. rorbuer, boathouse, kuźnię, piekarnię i dawną produkcję tranu. Sama historia ekspozycji obejmuje około 250 lat życia związanego z rybołówstwem.  Odwiedzaliśmy wiele różnych muzeum i to uważamy za jedno z ważniejszych.

To dobre miejsce, żeby zrozumieć coś bardzo ważnego: Lofoty nie powstały jako atrakcja turystyczna. Przez stulecia podstawą ich życia było morze i ryby.

Nusfjord – rybacka historia Lofotów

Nusfjord leży na Flakstadøya i jest jednym z najlepiej zachowanych historycznych fiskevær – osad rybackich archipelagu. Wąska zatoka, rorbuer, stare budynki portowe i suszarnie ryb tworzą krajobraz bardzo odmienny od większego Svolvær.

Samochodem dociera się tu boczną drogą od E10.

Jachtem pierwsze wrażenie jest jednak inne: przed sobą mamy przede wszystkim niewielki port otoczony stromymi górami. Dopiero po wejściu na ląd widać całą strukturę dawnej osady. Pamiętamy dobrze nasze pierwsze wpłynięci do Nusfjord i wrażenie które wywarło na nas to miejsce. Gdy nagle za skały w niewielkiej zatoczce pojawił się inny, cudowny dla nas świat, a my będąc w jego centrum staliśmy się w jednej chwili jego częścią.

Henningsvær – miasto na wyspach

Henningsvær leży około 25 km od Svolvær i zostało zbudowane na kilku niewielkich wyspach połączonych mostami. Mieszka tu nieco ponad 500 osób.  Warto poświęcić co najmniej kilka godzin na spacer po porcie, galeriach i starych uliczkach.

Z punktu widzenia żeglarza Henningsvær jest jednak jeszcze ciekawsze. Do miejscowości nie „dojeżdża się” – wpływa się między wyspy i kanały. Nazywamy to miejsce lofocką Wenecją. Z poziomu wody znacznie lepiej widać, dlaczego dawniej taka lokalizacja miała sens: port jest naturalnie chroniony, a morze było główną drogą komunikacji.

Svolvær – stolica Lofotów

Svolvær jest największą miejscowością archipelagu – liczy prawie 5000 mieszkańców – i jednym z najważniejszych punktów komunikacyjnych. Docierają tu samoloty, autobusy, promy, łodzie ekspresowe i Hurtigruten.

To również naturalna baza dla wypraw na Trollfjorden, bo stąd odpływają riby, którymi można dostać się do tego tajemniczego fiordu.

W Svolvær możemy wybrać się na kilka atrakcyjnych trekkingów. Od prostszych, jak malownicze jeziorko Lille Kongsvatnet, wzniesienie Linken, Tjeldbergtinden lub wybrać bardziej ambitne trasy w kierunku Fløya i Djevelporten.

W Svolvær jest też kilka wypożyczalni samochodów i stąd można ruszyć na zwiedzanie północnej części Lofotów.

Trollfjorden – miejsce, którego nie zobaczysz z samochodu

Trollfjorden jest jednym z najlepszych argumentów za tym, żeby choć część Lofotów poznawać od strony morza. Do fiordu nie prowadzi żadna droga. Leży w Raftsundet, wejście ma tylko około 100 metrów szerokości, a otaczające go góry sięgają około 1100 metrów.

Pierwsze wrażenie tworzy właśnie skala. Z daleka wejście wygląda jak szczelina pomiędzy górami. Dopiero po wpłynięciu ściany zaczynają się rozsuwać i fiord staje się szerszy.

Podczas naszych rejsów to jedno z miejsc, w których perspektywa jachtu ma największe znaczenie. Nie oglądamy Trollfjorden z punktu widokowego. Wpływamy pomiędzy jego ściany.

Bieliki w rejonie Trollfjorden

Okolice Raftsundet i Trollfjorden są znane z dużej populacji bielika. Lokalni operatorzy organizują nawet specjalne sea eagle safaris.

Bieliki można spotkać także w innych częściach Lofotów, a z pokładu jachtu często mamy bardzo dobry punkt obserwacyjny – szczególnie gdy ptaki patrolują linię brzegową.

Najpiękniejsze trekkingi na Lofotach

Lofoty nie są wysokimi górami w sensie alpejskim, ale nie należy ich lekceważyć. Wiele tras jest stromych, mokrych, eksponowanych i szybko staje się trudnych po deszczu, śniegu lub oblodzeniu.

Trekking – Wysokość – Dystans / czas – Trudność – Największy atut

Reinebringen – 484 m  – ok. 2 km RT / 1–2 h – średni / wymagający – panorama Reinefjorden

Ryten – 543 m – ok. 3,5 km do szczytu; 3–5 h zależnie od wariantu                umiarkowany widok na Kvalvikę

Kvalvika               —            ok. 3 km w jedną stronę           umiarkowany dzika plaża

Festvågtinden                 541 m  1,3 km w jedną stronę, 60–90 min w górę   wymagający    Henningsvær z góry

Mannen               400 m  1,75 km w jedną stronę, 2–3 h RT     średni, eksponowany                Haukland i Uttakleiv

Tjeldbergtinden             367 m  ok. 1 h w górę umiarkowany Svolvær i Kabelvåg

Offersøykammen         436 m  ok. 2–3 h RT     umiarkowany, stromy                panorama Vestvågøy

Reinebringen

Reinebringen nie jest długim trekkingiem, ale strome podejście po schodach oznacza, że dystans jest mylący. Oficjalny przewodnik podaje sezon maj–wrzesień i zwraca uwagę na tłok oraz konieczność odpowiedniego obuwia. W mokrym, jesiennym lub oblodzonym terenie nie traktujemy go jako automatycznego punktu programu, bo warunki mogą być zbyt trudne. jednakże to właśnie ze szczytu powstają najbardziej chcrakterstyczne zdjęcia z panoramami Lofotów.

Ryten i Kvalvika

To jedna z najbardziej klasycznych kombinacji trekkingowych Lofotów. Ryten daje widok na Kvalvika Beach z góry, natomiast do samej Kvalviki można zejść osobno. Oficjalne źródło opisuje trasę jako możliwą wiosną, latem i jesienią, natomiast zimą wymaga ona warunków oraz sprzętu zimowego.

Festvågtinden

Festvågtinden wyrasta praktycznie bezpośrednio nad Henningsvær. Ma tylko 541 m, ale na 1,3 km podejścia przypada duże przewyższenie. Szlak jest stromy, miejscami wymagający prostego scramblingu i narażony na luźne kamienie. Panorama z góry – trudno opisać słowami.

Mannen

Mannen jest krótszy, ale końcowa część grani bywa eksponowana. Największą nagrodą są widoki na Haukland i otwarte morze. Visit Lofoten podaje okres maj–wrzesień jako podstawowy sezon.

Trekkingi w październiku

Październik jest miesiącem w którym najczęściej odwiedzamy Lofoty, dlatego trekkingach w tym miesiącu wiemy dużo.

Październik nie oznacza automatycznie końca sezonu trekkingowego. Oznacza natomiast, że trasę wybiera się według aktualnych warunków, a nie według listy przygotowanej trzy miesiące wcześniej.

Po kilku dniach deszczu strome szlaki stają się bardzo śliskie. Po ochłodzeniu może pojawić się lód lub pierwszy śnieg. I właśnie tu mobilna baza – samochód albo jacht – daje dużą przewagę. Jeżeli jeden rejon ma złe warunki, można zmienić plan.

Najpiękniejsze plaże Lofotów

Haukland

Jedna z najłatwiej dostępnych i najbardziej znanych plaż. Leży około 10 minut jazdy od Leknes i jest punktem startowym m.in. na Mannen.

Uttakleiv

Położona dalej na północ, ma otwarty horyzont i bardzo dobre warunki do fotografowania zorzy. Haukland i Uttakleiv można połączyć około 5-kilometrowym spacerem starą drogą wokół cypla.

Kvalvika

Dostępna wyłącznie pieszo lub od strony morza. Jej położenie pod stromymi górami sprawia, że jest jedną z bardziej „dzikich” plaż archipelagu.

Skagsanden

Leży praktycznie przy E10, a mimo to jest jednym z bardzo dobrych miejsc fotograficznych, szczególnie podczas zorzy i przy niskim świetle.

Rambergstranda

Szeroka, łatwo dostępna, bardzo jasna plaża z turkusową wodą. Dobry punkt na krótki postój podczas przejazdu E10.

Unstad

Inny typ plaży. Unstad jest przede wszystkim miejscem związanym z arktycznym surfingiem i ma otwarty północny horyzont.

Lofoty od strony morza – drugi wymiar archipelagu

To jeden z głównych powodów, dla których organizujemy rejsy po Lofotach. Samochód porusza się dolinami, tunelami i mostami.

Jacht porusza się pomiędzy wyspami. Z morza widzimy pełną wysokość gór. Nie zaczynają się one na wysokości parkingu albo punktu widokowego. Zaczynają się na poziomie wody.

Możemy wpłynąć do fiordu, ominąć cypel, podejść do Henningsvær od strony Vestfjordu, zatrzymać się w małym porcie albo zakotwiczyć w zatoce.

To także pozwala połączyć kilka aktywności jednego dnia: żeglowanie → zejście na ląd → trekking → powrót na jacht → zmiana miejsca → wieczorna obserwacja zorzy.

Właśnie na takiej formule oparte są nasze 7- i 10-dniowe wyprawy po Lofotach.

Jakie zwierzęta można spotkać?

Jednym z najbardziej charakterystycznych gatunków jest bielik. Lofoty mają dużą populację tych ptaków i można obserwować je w wielu częściach archipelagu. Widujemy je na każdej z naszych wypraw.

Można spotkać również wydry, foki, morświny i – przy odrobinie szczęścia – większe walenie.

Maskonury są związane przede wszystkim z sezonem lęgowym, a jednym z najlepszych obszarów ich obserwacji jest Røst. Nie należy przedstawiać ich jako typowego październikowego spotkania.

Czasami, choć nie jest to regułą można zobaczyć pływające grupy orek. Ale trzeba mieć duże szczęście. Osobom, których celem jest zobaczenie orek, polecamy inne nasze wyprawy: Zorze i Wieloryby – gdzie ich obecność jest niemal pewna.

Wędkowanie na Lofotach

Historia Lofotów jest nierozerwalnie związana z dorszem.

Zimą do Vestfjordu przypływa skrei, czyli dojrzały dorsz arktyczny migrujący na tarło. Wtedy zaczyna się tradycyjne Lofotfiske, które przez setki lat kształtowało gospodarkę regionu.

Turysta może łowić w morzu ręcznym sprzętem – np. wędką lub żyłką – ale obowiązują minimalne rozmiary ryb i ochrona określonych gatunków. Sprzedaż złowionych ryb jest zabroniona.

Od 2026 roku eksport ryb przez turystów jest dodatkowo ograniczony: 15 kg można wywieźć tylko po spełnieniu warunków dotyczących m.in. łowienia w ramach zarejestrowanej działalności turystyczno-wędkarskiej i odpowiedniej dokumentacji.

Czy to jest duża przeszkodą? My uważamy, że nie. Bo ryba jest najsmaczniejsza, kiedy jest świeża, dopiero co złapana – jej smak jest wyjątkowy i trudno go powtórzyć w innym miejscu.

Fotografia Lofotów

Lofoty to miejsce, gdzie często organizowane są foto wyprawy. Ich panoramy, połączenie wysokich gór i morza, malownicze porty, domki, suszące się dorsze- tworzą unikatowy klimat dla fotografii. Ale jest jeszcze jedna sprawa, która czyni Lofoty wyjątkowym miejscem dla fotografii: zmienność światła. Chmury są tu bardzo dynamiczne i zmieniają wygląd archipelagu co chwilę. Przebijające się przez nie słońce tworzy piękne kady. Trwając długi czas „złota godzina”.

A także możliwość fotografowania zorzy. Lofoty, obok okolic Tromso – to najlepsze miejsce w Norwegii do fotografowania northern lights. 

Z jachtu dochodzi jeszcze jeden element – perspektywa z poziomu morza. Góry stają się wtedy większe, a odległości i proporcje bardziej dramatyczne.

Podsumowanie

Lofoty można znakomicie zwiedzać samochodem. Ale jeżeli poznaje się je wyłącznie z E10, widzi się tylko jedną stronę archipelagu.

Najpełniejsze doświadczenie daje połączenie lądu i morza: samochodu lub trekkingu z żeglowaniem, fiordami, zatokami i portami oglądanymi od strony wody.

My polecamy nasze 7 i 10 dniowe wyprawy jachtem po Lofotach.

FAQ

Co warto zobaczyć na Lofotach podczas pierwszej wizyty?

Do najważniejszych miejsc należą Reine, Hamnøy, Sakrisøy, Å, Nusfjord, Henningsvær, Svolvær, Trollfjorden oraz plaże Haukland, Uttakleiv, Skagsanden i Kvalvika. Warto też zaplanować przynajmniej jeden trekking.

Jakie są najpiękniejsze miejsca na Lofotach?

Do najbardziej spektakularnych należą Reinefjorden, Reine, Hamnøy, Trollfjorden, Henningsvær, Nusfjord, Kvalvika, Haukland i Uttakleiv.

Czy Lofoty lepiej zwiedzać samochodem czy jachtem?

Samochód daje łatwy dostęp do większości najważniejszych miejsc przy E10 i lokalnych drogach. Jacht pozwala zobaczyć archipelag od strony morza, wpływać do fiordów i zatok oraz oglądać góry z zupełnie innej perspektywy.

Czy warto zwiedzać Lofoty od strony morza?

Tak. Lofoty są archipelagiem ukształtowanym przez morze, a wiele miejsc wygląda najbardziej spektakularnie właśnie z pokładu łodzi lub jachtu. Niektóre atrakcje, jak Trollfjorden, są dostępne wyłącznie od strony wody.

Czy do Trollfjorden można dojechać samochodem?

Nie. Do Trollfjorden nie prowadzi droga. Fiord można zobaczyć wyłącznie od strony morza, przypływając łodzią, statkiem lub jachtem.

Dlaczego Trollfjorden jest tak wyjątkowy?

Trollfjorden ma bardzo wąskie wejście i jest otoczony stromymi górami. Największe wrażenie robi moment wpływania pomiędzy skalne ściany od strony Raftsundet.

Czy Reine jest najpiękniejszym miejscem na Lofotach?

Reine jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i fotogenicznych miejsc archipelagu, ale nie jedynym wartym odwiedzenia. Reinefjorden, Hamnøy, Henningsvær czy Trollfjorden pokazują zupełnie inne oblicza Lofotów.

Ile czasu warto przeznaczyć na Reine?

Na samo Reine wystarczy kilka godzin, ale jeśli planujesz Reinebringen, rejs po Reinefjorden lub wycieczkę w stronę Bunes, warto przeznaczyć cały dzień.

Czy Nusfjord warto odwiedzić?

Tak. To jedna z najlepiej zachowanych historycznych osad rybackich na Lofotach i dobre miejsce, żeby poznać tradycyjny charakter archipelagu. Jest na liście UNESCO.

Czy Henningsvær warto zobaczyć?

Tak. Henningsvær jest jedną z najciekawszych miejscowości Lofotów, z portem, galeriami, kawiarniami i charakterystycznym położeniem na kilku małych wyspach.

Jakie trekkingi na Lofotach są najpiękniejsze?

Do najpopularniejszych należą Reinebringen, Ryten, Kvalvika, Festvågtinden, Mannen, Tjeldbergtinden i Offersøykammen.

Jaki trekking na Lofotach wybrać na pierwszy raz?

Przy dobrych warunkach dobrym wyborem może być Tjeldbergtinden lub Offersøykammen. Reinebringen jest krótki, ale stromy, a Ryten i Festvågtinden wymagają więcej czasu i kondycji.

Czy trekkingi na Lofotach są trudne?

Wiele tras jest krótkich, ale stromych, mokrych i miejscami eksponowanych. Trudność może gwałtownie wzrosnąć po deszczu, przy silnym wietrze, śniegu lub oblodzeniu.

Jakie są najpiękniejsze plaże na Lofotach?

Haukland, Uttakleiv, Kvalvika, Skagsanden, Rambergstranda i Unstad należą do najbardziej znanych i fotogenicznych plaż archipelagu.

Gdzie najlepiej fotografować zorzę na Lofotach?

Dobre warunki oferują miejsca z ciemnym, otwartym horyzontem, m.in. Uttakleiv, Haukland, Skagsanden, Gimsøy i Unstad. Bardzo dobrym miejscem może być również jacht stojący z dala od większych miejscowości.

Gdzie najlepiej fotografować Lofoty?

Do klasycznych lokalizacji należą Reine, Hamnøy, Sakrisøy, Reinefjorden, Henningsvær, Skagsanden, Uttakleiv i punkty widokowe na Ryten, Mannen oraz Reinebringen.

Jakie zwierzęta można zobaczyć na Lofotach?

Można spotkać m.in. bieliki, kormorany, wydry, foki, morświny i różne gatunki ptaków morskich. W określonych sezonach pojawiają się również maskonury i większe walenie.

Czy na Lofotach można zobaczyć bieliki?

Tak. Bieliki występują na Lofotach regularnie, a rejon Raftsundet i Trollfjorden jest szczególnie znany z ich obserwacji.

Czy na Lofotach można łowić ryby?

Tak, rekreacyjne wędkowanie morskie jest popularne, ale trzeba przestrzegać norweskich przepisów dotyczących sprzętu, minimalnych wymiarów ryb i eksportu połowu.

Czy 7–10 dni wystarczy na najważniejsze atrakcje Lofotów?

Tak. Taki czas pozwala połączyć zwiedzanie miejscowości, trekkingi, plaże, fotografię, żeglowanie i obserwację przyrody bez konieczności codziennego pośpiechu.

SERIA PRZEWODNIKÓW MEN OF SEA PO LOFOTACH

A. Część 1 – Lofoty – najpiękniejsze miejsca i atrakcje. Co warto zobaczyć samochodem i od strony morza?

B. Część 2 – Lofoty praktycznie – kiedy jechać, jaka jest pogoda, jak podróżować i jak przygotować się do wyjazdu?

ZOBACZ TAKŻE

WYPRAWY JACHTEM PO LOFOTACH

ORKI i HUMBAKI w Norwegii – gdzie, kiedy i jak je zobaczyć?

Jak prognozować ZORZĘ POLARNĄ w północnej NORWEGI

Å – koniec na początku

NUSFJORD – Dziedzictwo UNESCO

ORŁY w północnej Norwegii

TROLLFJORDEN – spektakularnie wąski fiord


O autorze przewodnika


Marek Rajtar jest założycielem Men of Sea, kapitanem, fotografem i organizatorem wypraw w Arktyce i północnej Norwegii.

Od ponad dekady prowadzi wyprawy jachtem po Svalbardzie, Lofotach i północnej Norwegii, poznając te regiony zarówno od strony morza, jak i podczas trekkingów i wypraw lądowych. Wielokrotnie prowadził ekspedycje i wyprawy po Svalbardzie, na wodach północnej Norwegii oraz pomiędzy wyspami Lofotów. Ma na swoim koncie kilka rekordów, odkrytych przez siebie nowych tras na dalekiej północy, kilka nagród za swoje osiągnięcia. Jest autorem wielu publikacji, które ukazały się w licznych mediach.

Jego doświadczenie obejmuje żeglugę w warunkach arktycznych, planowanie tras wyprawowych, fotografię krajobrazową i przyrodniczą oraz obserwację dzikiej przyrody. Dzięki temu przewodniki Men of Sea nie powstają wyłącznie na podstawie źródeł internetowych — są uzupełniane wiedzą i obserwacjami zdobytymi podczas rzeczywistych wypraw.

Opisując miejsca takie jak Svalbard, Lofoty czy północna Norwegia, Marek Rajtar korzysta z doświadczeń zebranych podczas kolejnych sezonów spędzonych na północy, zwracając szczególną uwagę na warunki pogodowe, dostępność miejsc od strony morza, bezpieczeństwo, fotografię i praktyczne aspekty podróżowania.

Marek Rajtar
Kapitan • Fotograf • Organizator wypraw
Men of Sea