Niedźwiedzie polarne na Svalbardzie - Men of Sea Blog Archive » Men of Sea
13 sierpnia 2026

Niedźwiedzie polarne na Svalbardzie



Dla wielu osób wybierających się na wyprawę na Svalbard zobaczenie niedźwiedzia polarnego w jego naturalnym środowisku jest jednym z największych marzeń. Niedźwiedź polarny jest symbolem Spitsbergenu i całej Wysokiej Arktyki, ale jego spotkanie nigdy nie jest pewne.
Arktyka jest ogromna, a nawet duże, białe zwierzę potrafi niemal całkowicie zniknąć w rozległym krajobrazie Svalbardu. Czasami potrzeba wielu dni cierpliwego poszukiwania. Zdarza się również, że podczas całej wyprawy nie uda się zobaczyć ani jednego niedźwiedzia.
Tym razem cierpliwość została nagrodzona wyjątkowo. Po kilku dniach poszukiwań zobaczyliśmy nie jednego, ale aż trzy niedźwiedzie polarne – matkę i dwa młode. I to w sytuacji, której długo nie zapomnimy.

Niedźwiedź morski – Ursus maritimus
Najpierw zobaczyliśmy całą trójkę w wodzie. Matka płynęła razem z dwoma młodymi w kierunku brzegu. Niedźwiedzie polarne są znakomitymi pływakami. W wodzie napędzają się przede wszystkim potężnymi przednimi łapami, podczas gdy tylne pomagają im sterować.

Nieprzypadkowo łacińska nazwa niedźwiedzia polarnego brzmi Ursus maritimus, czyli „niedźwiedź morski”. To zwierzę doskonale przystosowane do życia w świecie, w którym nieustannie przenikają się morze, lód i ląd.
Choć często kojarzymy niedźwiedzie polarne przede wszystkim z lodem, są one również doskonałymi pływakami i sprawnie poruszają się po lądzie. Właśnie dlatego możliwość obserwowania matki z młodymi podczas przejścia z morza na brzeg była dla nas tak wyjątkowa.

Po dopłynięciu do brzegu cała trójka wyszła z wody. Młode zaczęły odpoczywać i bawić się na lądzie, cały czas pozostając w pobliżu matki. My mogliśmy obserwować wszystko z bezpiecznej odległości, z pokładu naszego jachtu.

Trzy niedźwiedzie polarne zamiast jednego

Radość na pokładzie była ogromna. Nasi goście przyjeżdżają na Svalbard i Spitsbergen z różnych powodów – dla lodowców, arktycznych krajobrazów, żeglugi, dzikiej przyrody i poczucia znalezienia się naprawdę daleko od cywilizacji.
Jednak dla wielu uczestników naszych wypraw największym marzeniem pozostaje spotkanie niedźwiedzia polarnego na Svalbardzie.
Po kilku dniach wypatrywania charakterystycznej białej sylwetki na wybrzeżu zobaczyliśmy więc nie jednego niedźwiedzia, ale matkę z dwójką młodych – najpierw płynących przez morze, a później odpoczywających i bawiących się na brzegu.
Takich chwil nie można zaplanować ani zagwarantować. Można jedynie znaleźć się we właściwym miejscu, cierpliwie obserwować otoczenie i pozwolić Arktyce zdecydować, co zechce nam pokazać.
I właśnie dla takich momentów organizujemy nasze wyprawy na Svalbard i każdego roku wracamy do Arktyki.